Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Nie warto bać się uczuć..OnTae.

My SHINee world

:: opowiadaniashineebynika ::

Nie warto bać się uczuć..OnTae.

 

  Annjong!
Witam wszystkich..
Ten blog chciałabym poświęcić na upust mojej wyobraźni. Będę zamieszczała w tym ‘pamiętniku’ opowiadania o SHINee, lecz nie obiecuje, że nie wtrącę wątków albo nawet opowiadań z innym zespołem bądź osobami wymyślonymi prze zemnie. Mogę również pisać opowiadania na życzenie (: Jeżeli marzy Ci się opowiadanie z chłopakami z SHINee z Tobą w roli głównej, nie ma sprawy tylko napisz na maila i powiedz o którego członka zespołu chodzi. A postaram się spełnić Twoje życzenie. Mam nadzieje, że blog będzie czytelny, przez co najmniej minimalną grupkę osób.. Bardzo by mnie to ucieszyło. No, ale nie przedłużam powitalnej notki. Zapraszam na OneShot-a … Za wszystkie literówki przepraszam i proszę o wyrozumiałość z powodu pierwszego opublikowanego opowiadania. Nie jestem zadowolona z tej historii.. obiecuje, że się poprawię.Nika..  Mail: Nika137Knap@onet.pl
 

    Z jednych z najwspanialszych snów wybudził go dźwięk. Dźwięk jego przeklętej komórki, która jakby darła się w nieznane prosząc o pobudkę. Wyłączył budzik. Dlaczego? zapytał sam siebie w duchu. Znowu Ty i Twój przepiękny uśmiech, cudowny smak twych ust, którego nigdy nie doznałem, ale wyobrażałem sobie, jakie te Twoje różowiutkie usteczka są miękkie, a zarazem tak smaczne. Z grymasem na twarzy wygrzebał się z pod kołdry i niechętnie wyszedł ze swojej ‘komnaty marzeń’. Już od korytarza otulił go zapach świeżo zaparzonej kawy, i pobudziła kłótnia Jonghyun’a i Kibum’a o nędzny kawałek szynki. Westchnął głośno i przekroczył próg kuchni. Rozejrzał się dookoła w poszukiwaniu jego.. jego promyczka światła, którego tak ubóstwiał, ale nigdy niechciał się do tego przyznać. Jego wyczekiwany wyraz twarzy przykrył smutek gdyż nie spostrzegł tej osoby. 
- Dzień Dobry, blondi - na ziemię przywrócił go młodszy Kim. Taemin spojrzał na niego z delikatnie skrzywioną miną, po czym zmienił wyraz twarzy na sztuczny uśmiech. 
- Cześć.. cześć –wymamrotał otwierając lodówkę. Momentalnie jego twarz owiało zimne powietrze, które mieszało się z zapachem warzyw, owoców i różnych innych zapachów, których nikt nie umiał określić skąd się wzięły. Wyjął schłodzone mleko bananowe, po czym zamknął lodówkę. Usiadł przy stole i dopiero po chwili zorientował się, że nie jest tutaj tylko z Kimami.. 
- Hyung.. Dzień Dobry- Po ujrzeniu Onew jego zachowanie było zupełnie inne, był uśmiechnięty i nawet delikatnie zarumieniony na policzkach. 
- Witaj Taeminie, jak się spało? – Zagadał śmiało Onew delikatnie czochrając długie, blond włosy maknae. Zapach jego owocowego szamponu otulił jego nozdrza. Gdy Onew dotknął młodszego Lee, ten jakby speszył się i spuścił wzrok na swoje długie palce. Onew często go dotykał, przytulał, trzymał za rękę. Ale dla najmłodszego członka zespołu było to trudne, gdy darzył leadera specjalnym uczuciem. 
- Dobrze spałem- wymamrotał praktycznie nie dosłyszalnie. Onew zaniepokojony zachowaniem Taemina uniósł jego twarz za podbródek zmuszając go, aby na niego spojrzał. Ten jednak uciekał wzrokiem i wtedy dostrzegł, że są sami.. zupełnie sami. 
- Minee, co się dzieje, coś jest nie tak w szkole?- Zapytał z troską w głosie leader. Przykucając przy młodszym patrzył na niego z zaciekawieniem. 
- Chodzi o to, że.. że - Taemin zaczął się jąkać w celu znalezienia odpowiednich słów, nie chciał powiedzieć Onew, że go kocha i przez to nie może skupić się na niczym innym tylko na nim. Z zamyślenia wyrwał go głos leadera. 
- No .. o co ? – Zbliżył nieświadomie swoją twarz do jego twarzy. Młodszy Lee nieoczekiwanie się odwrócił i spotkał twarz swojego hyunga pięć centymetrów od swojej. Jego serce chciało wylecieć z jego klatki piersiowej. Poczuł na swojej twarzy ciepły oddech Onew, to był impuls. Zbliżył wargi do ust Onew i delikatnie przejechał po nich swoimi. Nie widząc sprzeciwu leadera złożył na jego ustach motyli pocałunek. Pocałunek był niezdarny, ale na tyle mocny by sprawić tej dwójce przyjemność. Starszy Lee chodź nigdy tego nie mówił otwarcie nawet sobie, ale taka była prawda kochał tego dzieciaka, ale przecież ja nie jestem gejem, wmawiał sobie każdego wieczoru. Nieoczekiwanie w najprzyjemniejszym momencie ich usta rozplotły się. Onew, który był gotowy wsunąć język do jego drobnej buźki zesztywniał. Taemin odsunął się od niego gwałtownie. 
-Onew ja.. ja – Chciał się wytłumaczyć, wmówić mu, że to nic takiego, ale to nie była prawda. Dla tej dwójki był to najpiękniejszy moment w ich znajomości. Lecz obaj nieznając swoich wzajemnych uczuć myśleli, że spieprzyli swoją przyjaźń. Starszy podszedł do maknae, który opierał się o ścianę. Taemin myślał, że zacznie na niego krzyczeć i mówić mu, że nie powinien był tego robić, a ten tylko podszedł do niego i obejmując go w tali zapytał. 
- Dlaczego?- To słowo odbiło się w głowie Taemina kilko krotnie. Z jego oczu zaczęły spływać łzy bezsilności i niewiedzy. Musiał mu to powiedzieć tu i teraz. Leader, gdy ujrzał, że po twarzy jego towarzysza spływają łzy odsunął się od niego i przetarł je wierzchem dłoni. 
- Minee nie chcę żeb..- Jego wypowiedź przerwał krzyk.. Krzyk maknae. Dwa słowa, które wykrzyczał wryły jego hyunga w ziemie, jego nogi były jak z waty, a serce z chwili na chwile biło coraz szybciej. 
- Przepraszam, ale to prawda – Dodał już nie, co ciszej i gotowy do ucieczki wbiegł w głąb korytarza. Onew chciał za nim biec, chciał powiedzieć mu, że nie jest na niego zły i, że.. no i, że też go Kocha, ale nie był w stanie tego zrobić. 

^.^ 

- Nie mogę o nim zapomnieć.. – Powiedział leader do Minho który siedział na łóżku gapiąc się na wspólne zdjęcia Onew z Taemina. 
- Chyba go kocham- dodał po chwili. -Chyba?- Oburzył się raper. 
-Nie na pewno no a.. ale.. Jak ja mam mu to powiedzieć, hm? - zapytał zakłopotany chłopak. 
- Słuchaj Jinki jesteś moim kumplem, ale czasami mam wrażenie, że porządny kopniak w dupę by Ci się przydał. Jeżeli maknae zdobył się na takie wyznanie to ty też powinieneś mu o tym powiedzieć. Przynajmniej masz pewność, że Cię nie odrzuci - Uspokajał go jego towarzysz głaszcząc po ramieniu. 
- Tak dobra.. ale tu nie chodzi o to, czy mnie odrzuci, bo powiedział, ze mnie kocha, więc było by to głupie gdyby mnie odrzuciła. Ale ja go kocham i boje się, że go skrzywdzę.. Jest dla mnie zbyt ważny, aby czuł przeze mnie ból - Mówił Jinki ze łzami w oczach. Minho delikatnie ocierając je bluzą skomentował: 
- Więc bierz tą chudą dupę z tego łóżka i leć do tego dzieciaka bo on właśnie ryczy i to przez to, że Cie kocha. 

^.^ 

-Dlaczego Ci to powiedziałem? Dlaczego Cię pocałowałem? – Te pytania zadawał sobie od ponad dwóch godzin. – Po co słuchałem Keya i Ci to powiedziałem??.. FUCK..- Niemalże krzyknął. Jego intensywne myśli przerwało pukanie. Nie minęło długa chwila jak drzwi uchyliły się, a w nich stanął Onew. 
-Hyung? Czemu ty jeszcze nie śpisz?- Zapytał przez łzy w oczach. Spodziewał się, że przez najbliższy tydzień jego hyung będzie go unikał. A teraz tego samego dnia co wyznał mu miłość on siada na jego łóżku. Jinki nie był przekonany, co do miłości męsko-męskiej szczerze bał się jej, ale kochał Taemina nie jak brata czy kumpla.. po prostu jak chłopaka. Onew zbliżył swoją twarz do twarzy młodszego, ujął ją w dłonie i delikatnie musnął jego magiczne usta. Ten smak.. taki sam jak dziś o poranku otulił jego ciało, ta przyjemność przyprawiała go o miłe dreszcz, lecz nagle Minee odsunął go od siebie i wstał. 
- Hyung? Dlaczego? – Zapytał ze łzami w oczach.- Idź już proszę..- Taemin był przekonany, że starszy Lee go nie kocha i myślał, że pocałował go jakby z przymusu, nie chciał tego dla przymusu tylko z miłości. Jinki spojrzał na niego zaskoczony jego zachowaniem, a Taemin dodał w tedy ciszej. 
– Przecież ty mnie nie kochasz..- Te słowa zabolały starszego przecież kochał go, ale nie umiał się z tym oswoić. Podszedł do maknae i delikatnie musnął płaczącego chłopaka w czoło i szepnął mu do ucha. 
– Proszę Cię nigdy nie decyduj za innych. – Wyszedł z pokoju Taemina, a ten po usłyszanych słowach próbował oswoić całą sytuacje, próbował zrozumieć, co to miało znaczyć. – Czy Onew mnie może jednak Kocha?- Zapytał z delikatnym uśmiechem na twarzy. Zmęczony już całym dniem ułożył się na łóżku i próbując przypomnieć sobie smak ust jego hyunga zasnął. 
Następnego dnia.. 
Obudził się około godziny dziewiątej, zaspany zszedł do kuchni i ujrzał na stole kanapki. Był sam, więc pomyślał, że to kanapki zostawione przez Kibuma z ich śniadania, na które najmłodszy członek zespołu się spóźnił przez co nie pojechał z Kimami i Choi na zakupy bądź z Lee do radia. Uniósł jedną kanapkę i już chcąc ją nagryźć ujrzał kartkę pod talerzem, spojrzał na nią i przeczytał następującą treść. 
Przepraszam.. przepraszam Cię za wszystko, za to, że nie jestem śmiały, za to, że nie jestem idealny, za to, że nie zawsze jestem dobry.. Przepraszam, że nie potrafię Ci powiedzieć prosto w oczy jak bardzo jesteś dla mnie ważny. Kocham Cię Lee Taeminie.. Kocham Cię. Onew.’ 
Po jego mlecznej skórze zaczęły spływać łzy, łzy szczęścia- Jesteś idealny- szepnął nagryzając kanapkę. 


Około godziny 10.30 Usłyszał klucz w zamku. Zleciał po schodach z nadzieją, że to Onew i nie pomylił się. Widząc go w progu domu podbiegł do niego i rzucił mu się na szyje. Starszy zaskoczony całą sytuacją uniósł delikatnie Minee do góry i patrząc mu w oczy powiedział. 
- Kocham Cię Taeminie- Młodszy uśmiechnął się, pierwszy raz w życiu usłyszał te słowa od osoby którą naprawdę kocha to było cudowne. 
- Wiem Hyung.. Wiem o tym- Uniósł swoją twarz do góry i delikatnie musnął usta Onew. To było piękne przypieczętowanie ich miłości. 




Dziękuję, że wytrwałaś do końca ..


Głosuj (0)

|| HiRa ||
Ja^^ Ale słodkie !! Dawno nie czytałam OnTae, ale to mi się podobało. Bardzo mi się spodobało to, jak Onew szepną Lee do ucha żeby nie decydował o innych ^^
Czuje się źle że dopiero teraz wpadłam na twojego bloga:( i widze jeszcze jedną notke więc lecę zobaczyć ^^
Dodaje się do ulubionych ^^
zalogowany || IP: zalogowany
http://HiRa.id.joe.pl/ || data: 15:10:15 27/08/2012
|| i_want_youu ||
Zacznę od tego, że kocham OnTae <3 Od początku masz u mnie za to plusa ;d
Opowiadanie słodkie, ale ja takie lubie. Było tutaj trochę bałaganu, ale nie przeszkadzało to w odbiorze. To początki, więc małe błędy na pewno poprawisz^^
Życzę weny i więcej takich opo, bedę wpadać częściej ; )
loveestillgoeson.blogspot.com
host-86-63-150-5.nplay.net.pl || IP: 86.63.150.5
brak www || data: 23:18:39 11/07/2012
|| Brook ||
WOW ..
Dziewczyno.. to jedno z kilkunastu opowiadań OnTae jakie czytałam, ale to jest moje ulubione. Naprawdę! jest tak fantastycznie napisane. A błędy? Co tam błędy. To Twój początek i wierze, że z każdym opowiadaniem będziesz lepsza. Od dzisiaj bacznie obserwuje Twojego bloga i czekam na więcej. Weny życzę! ;)
89-79-77-192.dynamic.chello.pl || IP: 89.79.77.192
brak www || data: 14:44:09 29/05/2012
|| Minnie ||
Ja się nie będę rozpisywać jak poprzedniczka. Mnie się podobało, a jak mi się coś podoba to nie zwracam uwagi na błędy ^^ Też będę obserwowała tego bloga. Hwaiting !
89-79-77-192.dynamic.chello.pl || IP: 89.79.77.192
brak www || data: 19:18:20 15/05/2012
|| Lilyth ||
Generalnie bardzo rzadko komentuje coś co powiedzmy "przypadkowo" przeczytałam. Musie nie na prawdę bardzo mocno zainteresować albo zaintrygować. U Ciebie wygrał czynnik trzecie- tematyka- czyli SHINee :) Oni są jednym z nielicznych koreańskich zespołów, których lubię słuchać w mixie z całą reszta innych zagranicznych artystów( nie koniecznie amerykańskich bo Ci tak szczerze to mnie irytują. Jednak wracając do tematu...

Może zacznę od tego, że jako całość podobało mi. Co prawda było słodkie, trochę nie w moim stylu, ale... w końcu to OnTae :) Inne nie mogło być :)

Co do innych rzeczy:
-miałaś trochę bałaganu w tekście. W jednej chwili była rozmowa Onew- Taemin a w drugiej Minho- Onew. Chodzi mi tutaj o jakieś odgrodzenie akcje. Niektórzy stosują na przekład większe przerwy pomiędzy tekstem dla podzielania scen albo np. gwizdek :)
-nie za bardzo rozumiem wtrącenia tego środka "(...)". Z tego co pamiętam jeszcze z języka polskiego to wstawiało się gdy przy cytowaniu chciało się pominąć jakiś fragment wypowiedzi kogoś albo opisu czegoś aby szybciej przejść do konkretów. Więc skąd on u Ciebie? Skracasz coś?
-opisywanie uczuć bohaterów- tutaj też był mały bałagnik. To co myślał i Taemin i Onew danej chwili mieszało się ze sobą, przez co w ostatecznym rozrachunku nie do końca była pewna co kto tak dokładni czuje.

To chyba wszystko, a przynajmniej nic więcej nie rzuciło mi się w oczy. Do ortografii i interpunkcji się czepiam bo sama mam z tym problemy :)

Mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz za te drobne uwagi:)

Twój blog będę miała na oku, ponieważ podoba mi się to co piszesz i jak piszesz. Jestem na prawdę bardzo ciekawa, Ciebie i Twoim pomysłów :)

Pozdrawiam.
Lilyth :)
zalogowany || IP: zalogowany
http://lilyth.blog4u.pl/ || data: 01:28:09 15/05/2012